Problem
Ja mam właśnie problem w toku - potrzebne są mi 36 złoty na świetną powieść Kinga. I co? Nie mogę za skarby owej sumki uzbierać. Ale to się skończy, albowiem niedługo mam osiemnaste urodziny, z czym wiąże się gwałtowny przypływ gotówki jak sądzę. Słyszałem od mojej cioci, że Monika próbuje "wepchać się do mnie na siłę". Gdy dzisiaj wracała z pracy, miała to nieszczęście ją spotkać. Rozmawiały o mnie i o tym, dlaczego ją rzuciłem, doprawdy - zajebisty temat sobie wybrały na rozmowę. Ale wracając do tematu - Monika kiedyś mówiła ciotce, żeby spróbowała coś się mnie tam dopytać, dlaczego nie chcę z nią być czy takie tam. Jakaż ona była (i jest) głupia, jeżeli naprawdę myślała, że moja ciocia dopyta się mnie, ja jej wszystko powiem, no i ona dowie się o tym. Jedno słowo - Pustaaaaaak. I wszystko jasne. Ja tam nie wiem - albo jakoś dam radę dobrnąć do następnego czerwca, albo wyrzucą mnie w pizdu z tej szkoły. Jeżeli mam wyobrazić siebie chodzącego do niej przez dziesięć miesięcy, to biorą mnie dreszcze i zimny pot leje się ze mnie.
Wakacje ucznia .